Czego NIE zobaczyłam w Londynie?

Królowej Elżbiety II 

Po przyjściu pod Pałac Buckingham okazało się, że nawet gdybyśmy chcieli złapać się z Elką na herbatę to i tak nie było jej na miejscu 😞 (wskazywała na to powiewająca flaga Union Jack). Dlatego podobnie jak większość turystów odwiedzających to królewskie miasto, mieliśmy jedynie okazję posiedzieć sobie przy Victoria Memorial i podziwiać pałac z daleka. Jeśli macie ochotę zobaczyć wnętrza pałacu – istnieje taka opcja, jednak bilety trzeba bookować nawet z kilku miesięcznym wyprzedzeniem.  

Big Bena 

To znaczy, niby widziałam. Jednak ten najbardziej kojarzący mi się z Londynem landmark niestety przechodzi całkowitą renowację. W związku z czym, na ten moment, wygląda tak jak na załączonym obrazku. 
Jeśli planujecie wycieczkę do Londynu, może wstrzymajcie się z bookowaniem biletów do czasu ukończenia prac budowlanych przy tej słynnej wieży zegarowej 😄 

Na szczęście reszta Pałacu Westministerskiego była w miarę widoczna 😀

Środka Tower Bridge

Wstęp na wieżę kosztuje jakieś 30 funtów. Biorąc pod uwagę nasz mini budżet, nie było mowy o wejściu do środka. Ale widoki na pewno są piękne 🙂 A sam most robi mega wrażenie! 

Widoku na Tamizę z London Eye

Niestety, przejażdżka London Eye to kolejna atrakcja, na którą szkoda mi było wydawać pieniądze w trakcie tego niskobudżetowego tripa. London Eye podziwiałam z mostu Westmisisterskiego, a Tamizę obserwowałam z tarasu widokowego w Tate Modern (wjazd na taras jest darmowy) oraz z mieszkania moich znajomych z Campu, których odwiedziłam w ich super fancy mieszkanku tuż nad rzeką!

Hugh Granta i Julii Roberts

Widziałam za to setki turystów w Notting Hill, czyli według mnie najbardziej urokliwej dzielnicy Londynu. Portobello Market i cała ta okolica to idealne miejsce na spędzenie przedpołudnia. Jednak jeśli planujecie się tam wybrać polecam zrobić to w tygodniu, ponieważ w weekend na prawdę było tam multum ludzi! W tej okolicy znajdziecie sporo sklepów z pamiątkami, street food, stoiska z różnymi starociami przypominające pchli targ no i oczywiście dużo KOLOROWYCH, klimatycznych kamiennic <3 

Kwitnącej magnolii na każdym kroku

Tylko w niektórych miejscach 😉

Millenium Bridge w pełnej krasie 

Jeden z bardziej znanych mostów w Londynie był niestety w renowacji. Nie było więc szansy, żeby zrobić sobie na nim fajną fotkę lub przejść się jego prawą stroną 😄 Ludzie pędzili i zabijali mnie wzrokiem za torowanie im drogi gdy próbowałam zrobić sobie super insta foto (koniec końców i tak nic z tego nie wyszło 😂)

Zmiany warty pod Pałacem Buchingam

Niestety nie zdążyliśmy zjawić się pod pałacem Buchingam na czas. Udało nam się za to zobaczyć zmianę warty na koniach!!! przy Horse Guard Parade!

Czerwonej budki, której ktoś używałby do rozmowy przez telefon

Większość z nich była albo pusta, albo okupowana przez turystów robiących sobie zdjęcia. Podobno niektóre budki służą teraz jako miejsce do złapania Wi-fi, a niektóre po prostu wtapiają się w krajobraz Londynu i de facto nie mają żadnej funkcji.

Napisu Underground

Widziałam jednak wiele stacji opisanych przez ten słynny czerwony znak 😉 

Atrakcji związanych z Harrym Potterem

Ostatnio na insta stories przyznałam się, że w sumie nie czytałam książek o Harrym. Filmy, owszem oglądałam, ale w sumie nie jestem jakimś zagorzałym fanem, więc stwierdziłam, że nie będę na siłę robić sobie zdjęć na Platform 9 3/4 czy odwiedzać Muzeum Harrego Pottera. Jednak, jeśli Wy jesteście fanami tego młodego czarodzieja, koniecznie pójdźcie w te wszystkie kultowe miejsca 🙂 

A Wam czego NIE udało się zobaczyć w tym mieście? 😉

2 komentarze

  • Edyta

    Fajny wpis z przymruzeniem oka 🙂
    A jesli chodzi o London Eye, dobrze ze nie skorzystalas. Ja kiedys poszlam, i nieco zalowalam wydanych funtow. O wiele bardziej podobal mi sie swietny widok ze Sky Garden, zupelnie za darmo i tak dlugo jak chcialam. Trzeba tylko pamietac by zarezerwoac w pore. Polecem innym.

    • Trips On Me

      A no widzisz, to jesteś kolejną osobą, która mówi, że widok nie warty tych pieniędzy… Cieszę się w takim razie, że zaoszczędziłam! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *